fbpx
0

Koszyk

Psychologia

CO BLOKUJE CIĘ PRZED OSIĄGNIĘCIEM CELU ??

By 25 czerwca 2017 No Comments

Co Cię blokuje przed osiągnięciem celu??

Jako, że raz na jakiś czas nabiorę się za dużo przedtreningówki i mam fazę na pisanie głębszego tekstu, które cieszą się dość dużym zasięgiem postanowiłem napisać kolejny. Przy okazji dzięki za słowa wsparcia, jakie piszecie i dzięki temu mam większą motywację do pisania kolejnych tekstów.

Dzisiaj trochę o osiąganiu celów. Do napisania tekstu pchnęła mnie sytuacja, jaką miałem niegdyś jako trener. Mianowicie pewnego dnia zgłosiła się do mnie dziewczyna z dość dużą nadwagą. Już podczas rozmowy telefonicznej wyczułem jej jakby niechęć, nie tyle co do mnie, ale do tego całego przedsięwzięcia nazywanego odchudzaniem. Ale myślę ok, może gorszy dzień, może skrępowanie. Na pierwszym spotkaniu (czytaj treningu) dziewczyna miała dość dużo uwag zarówno do samego treningu (to ćwiczenie głupie to za trudne itp.) jak i do siłowni (prysznice nie takie, mało miejsca) Prawdę mówiąc myślałem, że na pierwszym treningu się zakończy. Dla trenera, który stara się dać jak najwięcej dla swojego podopiecznego jest to dość trudny klient, nazywany niekiedy wampirem energetycznym. Ale ku mojemu zdziwieniu treningi odbywały się dalej i dziewczyna umawiała się na trening w dalszym ciągu….

Po jakimś czasie, gdy lepiej się poznaliśmy i zaufaliśmy, co jest nieodłącznym aspektem pracy trenera i podopiecznego aby osiągnąć założony cel, okazało się, że dziewczyna zgłosiła się do mnie, ponieważ miała już dość słuchania rodziców, że powinna coś ze sobą zrobić. Wszystko zaczęło mi się układać w jedną całość. Otóż dziewczyna nie robiła tego dla siebie, tylko po to żeby rodzice dali jej spokój. Jednocześnie sama sabotowała swoje postępy, ponieważ nikt jako istota ludzka nie lubi być do czegoś przymuszany. Jestem zdania, że jako ludzie jesteśmy mocno autonomiczni i bardzo cenimy sobie naszą wolność. Zresztą pamiętacie jak w dzieciństwie rodzice kazali Wam nie dotykać grzejnika? Obstawiam, że mimo to i tak na przekór to zrobiliście i było to kierowane tym, że nie chcecie być sterowani przez innych i walczyliście o swoją wolność. Stąd też bierze się kryzys wieku młodzieńczego. Chłopak zostaje punkiem, bo chce pokazać, że rodzice nie wybrali dla niego dobrej drogi i on wcale nie chce być lekarzem, prawnikiem itp. To samo tyczy się motywacji jaka napędza nas, gdy ktoś powie nam, że czegoś nie damy rady. Nie wiem jak wy, ale ja jako, że mam w sobie sportowca i tym samym duszę wojownika, gdy ktoś mi mówi, że czegoś nie dam rady to mówię tylko jedno…. To kurwa patrz 😉 Tylko od Ciebie zależy czy potraktujesz te słowa jako motywację czy demotywację. Wybieraj więc mądrze i to co będzie dla ciebie najlepsze 😉

No dobra ale wracając do mojej klientki. Uważam, że trener jako osoba, która styka się z różnymi osobowościami, powinien być dobrym psychologiem. Musi potrafić wyczytać co będzie najlepsze dla podopiecznego oraz co będzie dla niego najlepszą motywacją. Doszło miedzy nami do szczerej rozmowy. Powiedziałem, że jeżeli dalej będzie trenowała tylko po to aby udowodnić rodzicom, że mimo trenera, diety nie schudnie to nasza współpraca jest bezsensowna. Przyznała mi rację i wtedy nastąpiła zmiana. Zdała sobie sprawę, że ona musi chcieć zrobić to dla siebie, a nie dla innych. Zawsze najlepsza motywacja to taka, która płynie z wnętrza nas. Miej świadomość, że jeżeli chcesz schudnąć dla chłopaka/dziewczyny, to gdy ona zniknie, Wasza motywacja odleci tak samo jak osoba dla której to zrobiliście. Jeżeli cel jest spójny z Tobą i robisz to dla siebie to zawsze jest to oparte na osobie, która będzie z Wami do końca życia…… Czyli z sobą samym.

Jeżeli trenujesz i bierzesz sterydy aby inni Cię podziwiali to wierz mi, że Twoje marzenie jest niczym golem na glinianych nogach. Zawsze będziesz uzależniał swoje szczęście od opinii innych, a jeżeli już nie daj boże ktoś powie, że i tak wyglądasz źle to jedynie możesz wrócić do domu i popłakać się w poduszkę, tak samo kiedy miałeś 6 lat.

Zawsze zastanów się czy Twój cel jest oparty na tym czego chcesz naprawdę, czy działasz by komuś zrobić na przekór, pokazać, że jesteś ważny, uciekasz od tego za kogo sam się uważasz (Jestem słaby, nie męski, gruby, brzydki)

Pozdrawiam i pamiętajcie, że dwie miarki przedtreningówki to już za dużo 😉

Artur Jobda

About Artur Jobda

Leave a Reply