fbpx
0

Koszyk

PAS DO PODNOSZENIA CIĘŻARÓW- CZY JEST POTRZEBNY ?
Pas jest narzędziem znanym już od wielu lat i używanym przez zawodników podnoszenia ciężarów i trójboju siłowego przynajmniej od lat 70. Z jego zastosowaniem wiąże się sporo kontrowersji. Można się spotkać z opinią, że jest to niezbędna rzecz, jeśli chcemy dźwigać duże ciężary bezpiecznie i bez ryzyka uszkodzenia kręgosłupa, Inn zaś twierdzą, że jest to zbędny gadżet i wymówka przed wzmacnianiem mięśni głębokich, które to stabilizują korpus. Ja powiem szczerzę, nigdy pasa nie używałem i nie czułem się dużo bezpieczniej, mając go na sobie, ale czy to znaczy, że pas jest bezużyteczny ?

MANEWR VALSALVY
Stabilizacja naszego brzucha i kręgosłupa niesyty nie może się odbyć tak skutecznie, jak ma to miejsce w obszarze klatki piersiowej. Wpływa na to brak żeber, z których to zbroja w górnej części ciała stabilizuje nam tułów. W dolnej części ciała stabilność powinny dać nam stabilne i silne mięśnie brzucha zarówno te bardziej zewnętrzne, jak i wewnętrzne jego partie. Dodatkowo nasza przepona, czyli główny mięsień oddechowy poprzez swoją budowę i umiejscowienie (kopuła umiejscowiona pod żebrami, która opada wraz z oddechem) wytwarza nam dodatkowe ciśnienie w jamie brzusznej, co tworzy napór na ściany naszego tułowia, dając dodatkową stabilność. Wciąganie powietrza w celu wytworzenia ciśnienia w jamie brzusznej nazywane jest manewrem Valsalvy i jego opanowanie jest niezbędne dla każdego, kto chce trenować z dużymi ciężarami, długo bez bolesności kręgosłupa. Sztywny tułów również pozwala nam generować więcej siły i przekazywać więcej energii z kończyn dolnych na ręce, które trzymają sztangę. (powiedzmy w martwym ciągu)

I właśnie w manewrze Valsalvy jest tajemnica używania pasa. W momencie nabrania powietrza w tłocznię brzuszną bez założonego pasa mięśnie głębokie rozpychają się swobodnie na boki. W przypadku założenia cylindra, jakim jest pas, mięśnie napotkają opór w postaci okręgu zapiętego na naszym brzuchu, co wywiera dodatkową siłę, dając się jak by oprzeć naszym mięśnia o ścianę i poczuć się stabilniej. Gdy momencie nabrania powietrza do brzucha pas zaczyna się rozszerzać to mamy do czynienia z tworzeniem się kopuły oddziałującej na siebie. Mięśnie brzucha wypychając się, dociskają pas z tyłu do prostowników grzbietu, co pozwala poczuć się pewniej i bezpieczniej podczas podnoszenia dużego ciężaru.

JAKI PAS WYBRAĆ?

Jak pewnie wiecie, rodzaj pasów jest dużo i każdy będzie działał lepiej lub gorzej.

Pas do trójboju siłowego. Ich charakterystyczną cechą jest to, że są grube, skurzane, sztywne i są na całej długości jednakowo szerokie. (ich nazwa profesjonalna to: Inzer Forever Belt) Te właśnie pasy będą najbardziej wspomagały manewr Valsalvy. Poprzez swoją szerokość będą najbardziej pomagały wywierać ciśnienie w jamie brzusznej, a tym samym będą pomagały podnieść większe ciężary (dlatego są też popularne wśród trójboistów). Im wyższe ciśnienie w tłoczni brzusznej, tym większy ciężar jesteśmy w stanie podnieść, gdyż nie będzie dochodziło do przecieków energii z kończyn dolnych do górnych.

Pas na rzep- Ich zdolność do wywiera ciśnienia, jest kiepska, gdyż po prostu się rozepnie, gdy będziemy chcieli wykonać mocny manewr Valsalvy. Ich zadanie to tylko poczucie sztucznego bezpieczeństwa i tego, ze coś jednak mnie wspiera. Inaczej mówiąc efekt placebo 😉 Są osoby, które noszą go cały trening, co pozwala zwęzić talię i tym samym zrobić lepsze zdjęcie w lustrze J Noszenie takiego pasa przez cały czas na pewno pozwoli bardziej rozgrzać mięśnie wokół kręgosłupa (każda dodatkowa część materiału na naszym ciele będzie nas dodatkowo ogrzewała), ale z całą pewnością nie pozwoli nam podnosić większych ciężarów. Zawodnicy sportów sylwetkowych noszą takie pasy w celu zwężenia tali, (w dłuższej perspektywie ma to dać sylwetkę klepsydry) co według mnie jest trochę bujdą, ale nie zajmuję się spotami sylwetkowymi, wiec być Mozę się mylę J

Pasy kulturystyczne- Są to pasy z tyłu szersze a z przodu węższe zapinane na klamrę, najczęściej wykonane ze skóry. Jest to cos pomiędzy pasem trójbojowym a pasem na rzep. Ze względu na dużo węższą część pasa z przodu nie powoduje tak dużego ciśnienia w jamie brzusznej, jak pas do trójboju, ale za to dużo większe niż pasy na rzep.

CZY NOSIĆ PAS ?
Sprawa jak zwykle nie jest jednoznaczna. Za noszeniem pasa przemawia:

-Poczucie bezpieczeństwa. Osoba, zakładając pas, czuje się wspierana przez przedmiot z zewnątrz, co może się przyczynić do pewności siebie przy podchodzeniu pod duże obciążenia. Co do zapobiegania urazom niestety nie ma jasnych przesłanek, że faktycznie jest to coś, co nam pomoże uchronić kręgosłup przed kontuzjom. Na pewno bez odpowiednio silnych mięśni głębokich żaden pas nie ustabilizuje nas podczas treningu. Zawsze bazą powinno być solidne wzmocnienie siłowe mięśnia poprzecznego brzucha. Pas może jedynie wspomóc stabilizację, jaką daje mięśnie głębokie. Pytanie, jakie się nasuwa to, czy jeśli nie jestem w stanie czegoś podnieść bez pasa, to powinienem to podnosić w ogóle ? Odpowiedz, zostawiam Wam J

-Przeciw noszeniu pasa przemawia osłabienie czucia głębokiego własnych mięśni głębokich i oddechowych (bo po co skoro pas robi to sztucznie za mnie). Dlatego ten przyrząd powinien być zakładany dopiero na wysokie obciążenia, aby nie uczyć pracy tylko ze sztucznym wspomaganiem, bo co jeśli będziesz musiał podczas przeprowadzki dźwigać ciężką szafkę, a pasa nie będzie w pobliżu ? 😉

A WIĘC NOSIĆ CZY NIE?
Uważam, że zależy to od osobistych preferencji. Jeśli jesteś trójboistą i chcesz dźwigać jak najwięcej i czuć się pewnie podczas treningu to jest to jak najbardziej uzasadnione. Jeśli jednak dźwigasz rekreacyjnie i od pierwszego wejścia na siłownie używasz pasa, to będziesz sobie szkodził, bo nie uczysz swoich mięśni stabilizacji kręgosłupa. Jeśli w pasie jesteśmy w stanie podnieść więcej, to może to wcale nie być motyw przemawiający za jego zakładaniem, bo im większy ciężar, tym większe ryzyko urazu. (Mogą np. nie wytrzymać kolana, które jeszcze nie są gotowe na tak duży ciężar, jak dźwigamy w pasie) Z drugiej strony badania na pracownikach fizycznych wykazały, że w pasach notowali oni mniej urazów kręgosłupa, więc przy umiarkowanych ciężarach może nie być to złe rozwiązanie.
Sam nie noszę pasa i nie czuje się w nim dobrze. Dodatkowo wiem, że jesteśmy w stanie wypracować samym treningiem mocny gorset mięśniowy, który zabezpieczy nas przed urazem i nie będzie potrzebny nam do tego kawałek skórzanego okręgu. Nie przemawia do mnie również argument za tym, że pas uchroni nas przed urazami kręgosłupa. Poznałem pływaków, zawodników sportów walki, przeciętnych kowalskich, których mimo nie dźwigania dużych ciężarów bolały plecy. Dziś już wiemy, że dyskopatie i urazy kręgosłupa to nie jednorazowy incydent, ale zły nawyk ruchowy powtarzany przez długi czas.
A więc w podsumowaniu. Jeśli czujesz się, dźwigając w pasie dobrze, to to rób, ale nie chodź w nim przez cały trening. Daj wzmocnić się swoim własnym mięśni głębokim i wygrzeb drzemiący w nich potencjał. Jeśli czujesz się w nim źle, to go nie zakładaj i nie daj sobie wmówić, że czeka cię śmierć w katuszach bolącego kręgosłupa J

 

źródła:

http://zuzannasobczak.com/pas-do-podnoszenia-ciezarow-za-czy-przeciw/

Książka: Zacznij od siły Rippetoe

Książka: Postaw na plecy. Jak zbudować skuteczny program treningowy w oparciu o wyniki badań naukowych Stuart McGill

http://breakingmuscle.com/olympic-weightlifting/weightlifting-belts-should-you-use-one-pro-and-con

5 Studies Answer: Should You Use a Weightlifting Belt?

http://breakingmuscle.com/strength-conditioning/5-mistakes-you-might-be-making-with-your-weightlifting-belt

Obraz: General Leathercraft

Artur Jobda

About Artur Jobda

Leave a Reply